What´s on our back? / Co zabieramy ze soba? / Qué llevamos?

(Polska wersja poniżej)

We´ll try to handle the blog in 3 languages, me (Xavi), due to my absolute proficiency level in Polish, acquired within my first 6 months in Poland , will be handling this language. Kasia will handle the Spanish part and we´ll split the English version. As in our budget it was not included to pay quite some dollars for a website that would include a way to translate the content automatically (this has to do with some things called plug-ins, which are not included in the free WordPress templates), each post will have the 3 versions, or less, depending on how lazy one of us will be to translate whatever the other one wrote. Feel free to choose whichever suits you best.

The fact that this post about preparing the trip is published on April 26th, 2 days before we leave, might give you a hint on what a huge preparation we actually put into it. Our thing was more of a mental preparation, let´s say the idea was in our head for sooooo long, but the shopping and packing part took place very recently, what can i say, together we don´t make for half a decent planner.

Ok then, down to business. So what is it that we will actually be taking with us? This:DSC_1006

Yes, it´s quite some stuff, but hopefully we´ll manage to close our bags with a total weight of 10kg for Kasia and something between 10 and 15 for myself.

When it comes to clothes, for me it will be:

3 t-shirts + 1 long sleeve + 2 sleeveless , 3 trousers (2 very light, 1 a bit warm), 5 underpants, 5 pairs of socks, 1 raincoat (poncho), a pair of boots, flip flops, sandals and running shoes, swimsuit, swimming glasses and a light scarf. Kasia:

2 long sleeve shirts, 3 t-shirts, couple of tank tops, 2 shorts, bikini, 3 trousers (2 light, 1 warm), a long sleeve t-shirt, leggings, 7 panties, 7 pairs of socks, a light scarf, a raincoat and the same footwear as me.

DSC_1020.JPG  DSC_1016Besides that, we´ll be taking as well a laptop (Lenovo Ideapad 100s), an Ipad, mp3 players, A DSLR camera (Nikon D3100), a compact camera, our cellphones plus another one we´ll use there with a local SIM card and our e-readers, stuffed with books for the road. All packed into two 50 liters bags.

When it comes to camping gear, we have 2 ultralight sleeping bags, 2 mats, a tent, batteries, 2 microfiber towels, 2 polyester sleeping bags (it´s like a bed sheet for places where it will be really hot), a utility knife, 2 metal bowls/mugs, 2 all-in-one fork/knife/spoon, sun cream, water purifier pills and 100 ml of bleach (oh yes, it works for this too)DSC_1018, a water bag, one flexible tupperware, a bit of rope, a thermos, 3 bottles of 50% DEET anti bugs spray, biodegradable soap and 2 flashlights.

As a first aid kit, we´ll be taking a bunch of plasters, a thermometer, scissors, some bandages, a razor, cleaning towels, iodine, antibacterial gel, and pills, loads of pills. One of the things about this trip that i´d like to discover is the unconventional medicine. I have already seen part of it working perfectly on myself, as i got read of my headaches and inflammation issues thanks to a change on my diet that no regular doctor was able to spot for 10 long years. So we keep our minds open, but well, just in case the natural energies won´t work, we think it´s good to have a good dose of drugs to back you up in case you need it. So what are we taking from big Pharma with us: Paracetamol, Ibuprofeno, Malarone (for emergency treatment against Malaria), antidiarrheal pills, different sort of gels for burns, bug bites, allergic reactions, few electrolytes and some other stuff to swallow.

Finally, each of us will be taking as well a notebook to write down whatever crosses our mind, we´ll take a deck of cards, Kasia will cary her brand new drawing gear and i guess this pretty much covers it all.

——————————

Postaramy się prowadzić tego bloga w trzech językach, ja (Xavi) ze względu na moją absolutną biegłość, osiągniętą podczas moich pierwszych sześciu miesięcy w Polsce, będę pisał po polsku, Kasia zajmie się hiszpańskim, a po angielsku będziemy pisać na zmianę. Jako, że w naszym skromnym budżecie nie uwzględniliśmy opłat za stronę internetową, która tłumaczyłby treść automatycznie (nie znaleźliśmy tego niestety w darmowej wersji WordPress’a), posty będą publikowane w trzech językach lub też nie, w zależności od tego jak leniwi będziemy i czy jednemu będzie się chciało tłumaczyć wypociny drugiego. Mamy nadzieję, że znajdziecie tu wersję odpowiednią dla Was.

Fakt, że przygotowujemy tego posta 26 kwietnia, dwa dni przed wylotem, może być dla Was wskazówką jak wiele wysiłku włożyliśmy w przygotowania. Skupiliśmy się na przygotowaniach mentalnych. Planowaliśmy tę podróż straaaaaasznie długo, ale zakupy i pakowanie przypadły na ostatnie kilka dni. Planowanie chyba nie jest naszą mocną stroną.

Ale do rzeczy. Co właściwie zabieramy ze sobą?

No więc właśnie to (Zdjęcia w angielskiej wersji)

Tak, wygląda, że sporo, ale mamy nadzieję zamknąć się w 10kg w plecaku Kasi i między 10 a 15kg w moim.

Jeśli chodzi o ciuchy, ja zabieram:

3 t-shirty + 1 długi rękaw + 2 koszulki bez rękawów, 3 pary spodni (2 bardzo lekkie, jedne cieplejsze), po 5 par majtek i skarpetek , poncho przeciwdeszczowe, buty trekkingowe, klapki, sandały i buty do biegania, spodenki kąpielowe, okularki do pływania i lekki szalik.

Kasia:

2 koszule, 3 t-shirty i 2 koszulki na ramiączkach, 2 pary szortów, bikini, 3 pary spodni (2 cienkie i jedne cieplejsze), koszulkę termiczną z długim rękawem, legginsy, po 7 par majtek i skarpetek, cienki szalik i taki sam zestaw obuwniczy jak ja.

Poza tym, bierzemy ze sobą netbooka (Lenovo Ideapad 100s), Ipada, Ipody, aparat lustrzankę (Nikon D3100), aparat kompaktowy, nasze polskie komórki plus jeden dodatkowy telefon na lokalne karty, czytniki e-booków pełne książek na drogę. Wszystko to zapakowane do dwóch 50-litrowych plecaków.

Jeśli chodzi o sprzęt campingowy, mamy 2 ultralekkie śpiwory, 2 karimaty, namiot, baterie, 2 ręczniki z mikrofibry, 2 poliestrowe wynalazki do spania (coś pomiędzy prześcieradłem a śpiworem, do spania w miejscach, gdzie będzie bardzo gorąco), wielofunkcyjny turbo scyzoryk, 2 metalowe miseczki, 2 łyżko-widelco-noże, krem przeciwsłoneczny, tabletki uzdatniające wodę i 100ml wybielacza (tak to też się przydaje), worek na wodę, składany pojemnik na jedzenie, trochę liny, termos, 3 buteleczki środka na komary (50% DEET), mydło biodegradowalne i 2 latarki.

W apteczce bierzemy zestaw plastrów, termometr, nożyczki, bandaże, płyn dezynfekujący, żel antybakteryjny do mycia rąk i tabletki, mnóstwo tabletek. Poczas tej podróży chciałbym dowiedzieć się więcej na temat medycyny niekonwencjonalnej. Doświadczyłem już trochę jej działania na sobie, pozbyłem się niekończcych się bóli głowy jedynie dzięki zmianie diety, czego nie potrafił dokonać żaden lekarz przez ostatnie 10 lat. Tak więc pozostawiamy nasze głowy otwarte na to co dotychczas nieznane, ale na wszelkie wypadek, jeśli okazałoby się, że moc natualnej energii jednak nie działa, uważamy, że dobrze jest mieć ze sobą trochę leków. Mamy więc ze sobą sporo środków przeciwbólowych (Paracetamol, Ibuprom), Malarone (w razie pierwszych objawów malarii), tabletki na zatrucia i biegunki, żel na oparzenia, środki na ukąszenia owadów, reakcje alergiczne, elektrolity i parę innych wynalazków.

Poza tym każde z nas bierze ze sobą notes, żeby zapisywać co ważniejsze rzeczy, talię kart. Kasia bierze też ze soba zestaw do rysowania. I to by było na tyle.

 

Advertisements

3 comments

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s